Domowe ombre- stopniowy powrót do naturalnego blondu

Postanowiłam napisać ten wpis, choć wiem, że włosy będę za jakiś czas poprawiać, tzn. przyciemniać u nasady, ponieważ moim głównym celem jest powrót do naturalnego blondu, a mam go w kolorze mysim;) Jest to dosyć trudne osiągnięcie, ale takie ombre jest pierwszym sposobem by stopniowo przyciemniać włosy, dać im odpocząć i pózniej uzyskać kolor u nasady najbardziej zbliżony do naturalnego, tak by włosy mogły już spokojnie sobie rosnąć.

Zacznę od początku:)

IMG_20160119_111103

Włosów na kolor blond nie farbuje kilka miesięcy, nie farbowałam ich też u nasady. Po jakiś 2 miesiącach przerwy zmieszałam kolory Joanny Naturii Naturalny blond i Szlachetna perła, celem lekkiego przyciemnienia-zamiast całego rozjaśniacza wlałam pół szklanki wody. Nałożyłam mieszankę u nasady na 10 minut, zmyłam. Okazało się, że ten zabieg był za jasny, włosy u nasady nie przyciemniły się. Stwierdziłam, że dam im odpocząć, poczekam również na większe odrosty.

IMG_20160118_110011

Minęło może 1,5 miesiąca do wczoraj i pierwotnie miałam zmieszać Joanna Naturia Palona kawa i Srebrzysty popiel, ale, że zostały mi połówki farb Naturalnego Blondu i Szlachetnej Perły, zrobiłam pierwszą mieszankę:

Szlachetna perła pół farby-Palona kawa pół farby, cały rozjaśniacz i pół szkl. wody. Nakładałam pędzlem przeznaczonym do farbowania-szeroki, bardzo wygodny, znajdziecie taki w drogeriach, i skupiając się na nasadzie przeciągałam resztki farby mniej więcej do połowy głowy. Trzymałam mieszankę niecałe 15 minut, po czym zmyłam, włosy wyszły dość jasne, więc powtórzyłam cały proces z połówką Palonej Kawy i Naturalnego Blondu.

IMG_5359 IMG_5360 IMG_5361 IMG_5364

10264737_1582534368666665_440846683812302341_n

przed.

IMG_20160118_152451IMG_20160118_152352

IMG_20160119_110523

IMG_20160119_110556

IMG_20160119_111017

IMG_20160119_111114

 

Efekt jaki widzicie na zdjęciach nie jest taki do końca jaki chciałam uzyskać, ale z racji tego, że farbę trzymałam ok 12 minut będzie ona się zmywać, włosy i tak przyciemniały, teraz poczekam ok. 2 miesiące i powtórzę mieszanką 3/4 Palonej Kawy i 1/2 Srebrzysty Popiel– (i oczywiście nie dajemy całego rozjaśniacza, bo nie chcemy już ich rozjaśniać, tylko pół rozjaśniacza, pół szklanki wody), taki mix będzie najbardziej przybliżony do mojego naturalnego odrostu.

Moje ombre dotyczy blondynek, które chcą przyciemnić włosy u nasady, nie znam się a przynajmniej nie wnikałam w to jak zrobić ombre, kiedy masz ciemne włosy i chcesz rozjaśnić końcówki:)

Włosy obecnie wyglądają w świetle dziennym na rudawe, ale wierzcie, że będą się wymywać, dziś je umyłam pierwszy raz od wczoraj, więc poczekam jak będą się zmieniać.

O dalszym powrocie do naturalnego blondu, z pewnością będę Wam pisać:)

Macie pytania? piszcie w komentarzach:)

M.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.